Loading...
Znad wody2019-06-18T21:50:46+01:00

Smok Wawelski

Paweł był tak pewny swego, że dosłownie zdębiałem. Najpierw zapytał mnie, jaką mam życiówkę suma. Gdy odpowiedziałem, że coś pomiędzy 150, a 160 centymetrów, bez namysłu rzucił – „przyjedź, to sobie złowisz nową życiówkę, a bez dwójki cię nie wypuszczę…”. [...]

Majówka na Wierzchowie

Od dobrych trzech sezonów próbujemy umówić się z Tomkiem na majówkę i co roku się nie udaje. Przyznaję się bez bicia i bez słynnego już Tomkowego „kopa w podbrzusze”, że to moja wina. Zawsze coś, zawsze jakiś wyjazd – jak [...]

Majowa przykosa

czyli i tak umrę głupi… Każde wyjście nad wodę jest nauką. Nauką bezcenną. Z każdej wyprawy trzeba wyciągać wnioski i wciąż się uczyć. Co roku w maju łowię rapy blisko brzegu, bowiem w maju nie mają czego szukać na środku [...]

Ryba z paszportem

czyli "...w dupie byłeś..." Pierwszy raz z tym zjawiskiem spotkałem się po mojej pierwszej wyprawie na Bornholm. Morskie trocie łowiłem już wcześniej, jednak przez trzy sezony uganiania się po naszych pięknych, polskich plażach, nie doczekałem się nawet brania. Gdy wróciłem [...]

Łowca troci nad Wisłą

Przygoda z wielką rzeką Tomka znam od kilku ładnych lat. Nasze drogi zeszły się gdzieś nad jedną z trociowych rzek i mimo iż miejsca naszego zamieszkania dzieli ponad 500km, to widujemy się regularnie. Przeważnie „u niego” nad trociowymi rzekami, ale [...]

Zobacz mój kanał na YouTube

Komentarze